W poszukiwaniu sukienki idealnej

Jako, że w tym sezonie idę na trzy wesela jestem zmuszona kupić sobie jakieś sukienki. Bardzo nie lubię kupować czegokolwiek gdy musze, bo mam wrażenie, że nagle w sklepach kompletnie nic nie ma. Nieszczególnie lubię też buszowanie po sklepach stacjonarnych, w sekundę jestem zmęczona. Dlatego swojej sukienki idealnej szukałam w Internecie.

Moje kryteria:

  • dopasowana w talii
  • rozkloszowana poniżej (znam już trochę swoje ciało i wiem co wyeksponować, a co należy ukryć:)
  • dobrze by było gdyby była granatowa lub z takim elementem kolorystycznym, bo mam już w swojej szafie granatowe buty na obcasie i nie chce mi się szukać innych 😛
  1. Lou.Moim zdaniem jest prześliczna. Idealna. Mam tylko obawę co do przezroczystych fragmentów.
nib

2. Mosquito. Bardzo podoba mi się krój góry, prześwit też wygląda ciekawie. Nie wiem jednak czy nie jest za mało elegancka jak na wesele. Ja nosiłabym ją na codzień.

nib2

3. Mosquito. Podoba mi się i pasowałaby do butów, ale boje się czy nie będę czuła się babcino w tych kwiatach.

nib3

4. Mosquito. Jest fajna, ale nie chciałabym mieć odkrytych pleców i razi mnie ten złoty paseczek. Podoba mi sie rozkloszowany dół i dekolt.

nib4

Niestety nic więcej nie pasowało do moich kryteriów, ale poniżej znajdziecie jeszcze kilka kinnych sukienek, które wpadły mi w oko. A którą wybrałam? 🙂

1. Lou.

nib5

2. Lou.

nib6

3. Lou.

nib7

OK, przyznaje się. Mam obsesję na punkcie ich sukienek. Są śliczne!