Pomysły na obiady bez mięsa

Od kilkunastu dni staram się nie jeść mięsa. Ze śniadaniami czy kolacjami nie mam problemu, jednak obiady są już dla mnie pewnym wyzwaniem. W moim domu zazwyczaj na obiad jadło się mięso i ja również gotując już w swojej kuchni traktowałam mięso jako bazę. Nagle pozbawiłam się tej bazy i musiałam zacząć kombinować. Nie zawsze miałam czas żeby spędzać godziny w kuchni, zdarzało się, że jadłam w biegu. Wielu pomysłów nie zrealizowałam, bo np. codziennie zapominam namoczyć na noc soi. Poniżej zobaczycie to co naprawdę przez ostatnie dni serwowałam sobie na obiady. Nie zawsze było zdrowo i nisko kalorycznie. Starałam się żeby było smacznie, żeby nie obrzydzić sobie weganizmu. Nie zawsze wychodziło, mam jakiś problem z kotletami sojowymi…jest mi po nich niedobrze i smak mnie trochę odrzuca. Pierwsza moja propozycja to:

Wegeburger/ Wegekebab

Szukałam w Internetach przepisów na wegańskie placki, które mogłyby być zjadliwe w burgerze i dopasowałam przepis do tego co miałam po prostu w domu. Wyszły super ! Składniki możecie wymieniać według własnych upodobań.

Placki:

  • ciecierzyca – ok. 250 gram/ puszka, ja akurat użyłam ciecierzycy ze słoika, w Lidlu była w promocji po 1 zł
  • kasza – 1 woreczek / ok. 100 g – użyłam mixu kaszy bulgur, pęczak, soczewicy zielonej, można użyć np. samej kaszy bulgur
  • 25 g sezamu prażonego
  • 1/2 cebuli czerwonej
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 8 pomidorów suszonych w oleju i przyprawach
  • 2 łyżki oleju, może być ten od pomidorków
  • 1 1/2 łyżeczki przyprawy pomidorowo- czosnkowej z czarnuszką, kupiłam ją w Rossmanie, ale oczywiście mogą być wszystkie przyprawy jakie chcecie
  • 2 szczypty soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu

Kaszę ugotowałam, co trzeba było to pokroiłam, wszystko razem zblendowałam, uformowałam placki i piekłam w 200 C przez ok. 25 min. (w połowie obróciłam placki)
Sałatka z tego co miałam w domu: mix sałat, pomidor, ogórek kiszony, kukurydza marynowana, rzodkiewki. 


Sos zrobiłam z łyżeczki musztardy i łyżeczki miodu.


W pierwszej wersji podałam placki w formie burgera w bułce (fińska z Lidla), a w drugiej pokroiłam je na kawałki i wrzuciłam do pity razem z sałatką, do tego pieczone bataty i kolejny pomysł na obiad gotowy.

Zobaczcie moje poprzednie obiady. Czasem idę na łatwiznę i kupuję gotowy produkt tak jak np. pierogi ze szpinakiem czy pierogi leniwe. Dobrą opcją są zupy, gotowałam już bez mięsa pomidorówkę, ogórkową i zupę warzywną. Wyszły pyszne ! Można także zmieniać w znanych i lubianych daniach mięso na soje, np. w chińskim daniu z sosem słodko-kwaśnym.

  1. Pierogi ze szpinakiem(kupne) podsmażone z cebulką i podane z ogórkiem kiszonym.
  2. Chińskie danie z sosem słodko-kwaśnym(sos ze słoika, warzywa chińskie mrożone + pokrojone na kawałki kotlety sojowe).
  3. Zupa pomidorowa gotowana tylko na bulionie warzywnym, ze świeżymi pomidorami.
  4. Makaron pełnoziarnisty + fasolka szparagowa ugotowana, a później podsmażona z pomidorami suszonymi w oleju.

  1. Racuchy z potartym jabłkiem + dżem malinowy domowej roboty.
  2. Pierogi leniwe + dżem malinowy domowej roboty.

  1. Pierogi ze szpinakiem i serem + ogórek kiszony.
  2. Ziemniaczki podsmażane z przyprawą + jajko sadzone + mizeria.
  3. Zupa jarzynowa.
  4. Kotlety sojowe + ziemniaczki + podsmażana marchewka + ogórek kiszony.

Dzięki temu, że nie jadłam mięsa moje zupy były przepyszne, bo dodałam do nich dużo świeżych warzyw. Wcześniej z lenistwa używałam mrożonej włoszczyzny i pomidorów z puszki. Teraz poczułam prawdziwy smak zup 🙂