Kwalifikacyjny Kurs Zawodowy Fotograf – CKU Toruń

Kilka dni temu odebrałam dyplom poświadczający moje kwalifikacje do wykonywania zawodu fotografa.

To oznacza, że zdałam państwowy egzamin składający się z części teoretycznej i praktycznej. Czy jest mi to potrzebne żeby pracować jako fotograf ? Nie. W pracy fotografa poświadczeniem jego umiejętności jest portfolio i opinie klientów. Więc po co mi to było ?

Na kwalifikacyjny kurs zawodowy poszłam żeby nauczyć się podstaw fotografii. Aparat miałam od wielu lat, a wciąż nie potrafiłam się nim dobrze posługiwać. Więcej o moich początkach z fotografią i o tym jak wgląda KKZ w CKU możecie przeczytać w tym poście –> TU 

Kurs trwał 1,5 roku, w ciągu tego czasu nauczyłam się m.in. co to jest ISO, przysłona, czas naświetlania, balans bieli itd. oraz nauczyłam się tymi wartościami operować tak, żeby uzyskać pożądany efekt. Nauczyłam się podstaw obróbki cyfrowej, wywoływanie RAWów nie jest dla mnie czarną magią. Miałam okazję pracować w studio z modelką, fotografować koparki na żwirowni czy wykonać sesję ciążową. Fotografowałam aparatami analogowymi i wywoływałam zdjęcia w ciemni.

Zdjęcia ze swoich pierwszych poczynań publikowałam na blogu :

  1. Wrześniowy spacer.
  2. Toruń nocą.
  3. Julita.
  4. Plener fotograficzny na żwirowni.
  5. Dominika – pierwsza sesja w studio z modelką.
  6. Nauka fotografii.
  7. Studio vol.2.
  8. Zdjęcia jedzenia.
  9. Food.
  10. Reportaż miejski.
  11. Sesja ciążowa.
  12. Efekty pracy w ciemni.

Dzięki temu miałam motywację, żeby po każdych zajęciach usiąść przed komputerem, przejrzeć zdjęcia, obrobić je i dokonać wyboru kilku z nich do publikacji. Taka regularność przy nauce fotografii jest bardzo ważna. Trzeba też od początku uczyć się szybkiego dokonywania wyborów. W pracy zawodowej nie będzie czasu na spędzanie godzin na selekcji zdjęć. Szkoła dała mi solidne podstawy do tego żeby uczyć się dalej. Bo tak naprawdę fotografii można nauczyć się tylko po prostu robiąc zdjęcia, dużo zdjęć i …jeszcze więcej zdjęć. Każde zdjęcie, które zrobię, obrobię i opublikuje w danym momencie jest dla mnie dobre, ale gdy upłynie trochę czasu, zrobię kolejne zdjęcia to te poprzednie tracą swój blask i te nowe wydają mi się już lepsze. I o to chodzi, o ciągły progres, dokształcanie się i szukanie nowych rozwiązań. 

Podsumowując…

polecam serdecznie każdemu tę szkołę. Ogromnym plusem jest to, że jest darmowa ( tylko 120 zł na semestr na samorząd słuchaczy), więc jeśli nie jesteście pewni czy fotografia to jest to, to nic nie tracicie. Kadra nauczycielska jest zaangażowana, nie olewa słuchaczy 🙂 Przez 1,5 roku na pewno nauczycie się podstaw obsługiwania sprzętu i obróbki. Będziecie mieli możliwość sprawdzenia się podczas różnego rodzaju sesji. Myślę, że jeśli jesteście zupełnie zieloni w temacie obsługi sprzętu to nie ma co iść na jednodniowy czy weekendowy kurs. Ja na takim byłam i zbyt wiele z niego nie wyniosłam, większość rzeczy zapomniałam, bo po prostu materiału było za dużo. Straciłam pieniądze. Dziś zainwestowałabym je w sprzęt. 

Oczywiście kurs zawodowy w CKU to nie jedyna opcja. Opowiadam Wam po prostu o tym co znam i wypróbowałam na własnej skórze. W kolejnym poście chciałabym się przyjrzeć wszystkim możliwym opcjom nauki fotografii na przykładzie mojego miasta – Torunia. 

Dla przypomnienia – zdjęcia, które zrobiłam w ramach zajęć na kursie.

Buziaki. Asia