Krok do przodu. Krok pierwszy.

,,Jeśli nie wiesz co dalej, po prostu zrób następny, właściwy krok. Zwykle to nic wielkiego. Jak powiedział E.L.Doctorow, pisanie książki przypomina jazdę samochodem nocą. ,,Widzisz tylko ten fragment drogi, który oświetlają twoje światła, a mimo to dojeżdżasz w ten sposób do celu”. Ta zasada sprawdza się również w życiu. Światła mojego samochodu oświetlają jedynie 100 metrów drogi, ale to wystarczy, żeby dojechać do Kalifornii. Dotrę do celu jeśli tylko mam dość światła, by ruszyć z miejsca.”

To cytat z książki Bóg nigdy nie mruga… rozdział w którym on się znalazł zmusił mnie do refleksji. Rzeczywiście jest tak w życiu, że wydaje nam się, że pewne rzeczy są niemożliwe do zrealizowania i na zawsze pozostaną w sferze naszych marzeń. Czasem cel wydaje się być tak odległy, że stwierdzamy że nie ma sensu nic w tym kierunku robić, bo i tak się nie uda. Tymczasem nikt nie osiąga celu od tak… patrzymy na ludzi sukcesu i myślimy…udało jej się/ ten to ma szczęście. W większości przypadków jednak za sukcesem stoi ciężka praca, wytrwałość, talent, upór i czas. W dzisiejszych czasach wszystko chcemy mieć od razu. Nie chce nam się czekać na efekty miesiącami. Patrzymy na człowieka, który coś osiągnął i widzimy tylko to co ma teraz. Nie odwracamy się żeby zobaczyć drogę jaką przebył aby być w tym punkcie. Gdy myślałam o cytacie z tej książki przypomniał mi się film Gonciarza – Krok Pierwszy, który mówi o tym że jeśli chcesz coś w życiu robić to po porostu zacznij to robić. Zrób pierwszy krok, który przybliży Cię do założonego celu. Chcesz robić zdjęcia, to zacznij je robić. Nie czekaj aż będzie Cie stać na super sprzęt, skończysz najlepszą szkołę itd. Jeśli nie będziesz robić zdjęć to to wszystko i tak nie sprawi, że będziesz fotografem. Chcesz podróżować? To nie czekaj aż będziesz bogaty i piękny, bo możesz się nie doczekać. Zastanów się jak z budżetu, który posiadasz wygospodarować pieniądze na podróże. Jeśli Ci się nie uda to może jednak podróże nie są tym czemu chcesz poświecić swoje życie? Najlepszą rzeczą jaką możemy dla siebie zrobić jest działanie. Nawet jeśli nasz cel z czasem ulegnie zmianie, zmienimy zupełnie myślenie to nikt nie odbierze nam tego czego nauczyliśmy się po drodze. Nasze umiejętności są jak śnieżna kula, im większa tym łatwiej doczepić nowe.

Interesuje się fotografią. Chce robić zdjęcia, ale wciąż brakuje mi systematyczności i jak sama sobie wmawiam czasu. Intensywnie pracuje, ciągle jestem w biegu, ale muszę sama siebie przestać oszukiwać. Jeśli chcę to znajdę w ciągu dnia kilka minut na zrobienie zdjęcia. Dlatego wymyśliłam sobie taki mini challenge. Nadałam każdemu dniu października luźny temat, który ma być dla mnie inspiracją i motywacją do zrobienia zdjęcia. Może również ktoś z Was zechce się przyłączyć?

Wyzwanie fotograficzne

 

Pozdrawiam Asia