Food Detective

Długo zastanawiałam się nad zakupem tego testu, bo jednak cena jest dosyć duża. Później zaczęłam myśleć o wykonaniu testów u dietetyka, ale jak zobaczyłam, że mam zapłacić 450 zł za wykonanie Food Detective, to stwierdziłam, że wolę zaoszczędzić ponad 100 zł i zrobić test samodzielnie w domu. Dla niewtajemniczonych przedstawię kilka podstawowych informacji:

Co to jest ?

Test na nietolerancje pokarmowe do wykonania samodzielnie w domu. Po więcej zapraszam na stronkę Food Detective.

Jakie alergeny bada?

Zboża: kukurydza, pszenica durum, gluten, ryż, pszenica, żyto, owies.

Orzechy i strączkowe: migdały, orzechy brazylijskie, orzechy cashew, ziarno kakaowca, orzechy włoskie, orzeszki ziemne, groch, soczewica, fasola, soja.

Mięsa: wołowina, kurczak, baranina, wieprzowina.

Ryby i owoce morza: mięso ryb słodkowodnych (łosoś, pstrąg), skorupiaki (krewetka, krab, homar, małż jadalny), tuńczyk, białe mięso ryb (łupacz, dorsz, flądra)

Warzywa: brokuły, kapusta, marchewka, seler, ogórek, ziemniak, por, papryka (czerwona, zielona, żółta).

Owoce: jabłko, czarna porzeczka, grejpfrut, melon (cantalupa i arbuz), oliwki, pomarańcze i cytryny, truskawki, pomidory.

Inne: jajko (całe), mleko krowie, czosnek, imbir, grzyby, herbata, drożdże.

Co wchodzi w skład zestawu?

Wszystko czego potrzebujesz żeby wykonać badanie, są nawet plastry, żeby zakleić ranę po ukłuciu.

Jak wygląda badanie?

Krok po kroku tłumaczy wszystko instrukcja, cały proces trwa ok. 40 min.

Jaki jest koszt?

Koszt: ok. 320 zł + przesyłka, szukałam przez ceneo, najtaniej znalazłam na Apteka Senior.

MOJE WRAŻENIA I WYNIKI

Badanie jest łatwe w wykonaniu, wystarczy postępować wg instrukcji. Jedyny problem jaki napotkałam to wpuszczenie do pipetki krwi. W instrukcji było napisane, że będzie ona samoczynnie napływać, moja jednak nie chciała. Męczyłam się, kombinowałam, aż w końcu wciągnęłam trochę krwi za pomocą pompki w pipecie ( w instrukcji było napisane żeby tego nie robić). Po wpuszczeniu krwi do roztworu pojawiły się dwa skrzepy, które nie chciały się rozpuścić. Martwiłam się, że przez to badanie nie wyjdzie, ale punkcik kontrolny zabarwił się intensywnie, co wskazuje na poprawne wykonanie testu.

Co mi wyszło?

W zasadzie bez większych tragedii. Żadne z pól z alergenami nie zabarwiło się intensywnie ani nawet średnio. Trzy pola zabarwiły się na jasnoniebiesko, co wskazuje na słabą reakcję pozytywną. Czyli troszeczkę nie toleruję kukurydzy, jajek i drożdży. Coś tam, troszeczkę jeszcze widać na polu z glutenem i mlekiem krowim, ale nie wiem czy to można i warto brać pod uwagę.

To oznacza, że raczej nie powinnam się martwić tym co jem, bo nie wykazuję silnych reakcji alergicznych na żaden produkt. Powinnam ograniczyć spożywanie kukurydzy, jajek i drożdży. Z tych 3 produktów jem tylko jajka, więc nie mam za bardzo czego zmieniać w swojej diecie. Wynik testu mnie cieszy, bo oznacza, że nie muszę wydawać milionów monet na produkty bezglutenowe, czy drastycznie zmieniać tego co jem. W kwestii wyboru jedzenia nie mam żadnych ograniczeń. Mogę jeść każde mięso, ryby, zboża, orzechy, wszystkie warzywa i owoce i grzyby. To też mały dowód na to, że nie wszyscy nie tolerują glutenu i laktozy 🙂 Jest na to teraz moda, ale mój organizm w tej kwestii nie podąża za nią ślepo i gluten toleruje 😛

Po co mi to było?

Gdybym nie zrobiła tego testu ciągle bym się zastanawiała czy mogę bezpiecznie spożywać pewne produkty. Teraz już wiem, że w kwestii nietolerancji nie mam w zasadzie żadnych ograniczeń.